czwartek, 28 listopada 2013

List do Mikołaja


Adres: pokryta śniegiem Laponia

Kochany Święty Mikołaju!
Dziękuję Ci za tak wiele spełnionych marzeń z poprzedniego listu. Jak to zwykle bywa, czas uciekał, więc chociaż aż cztery książki mi wtedy przyniosłeś, tylko "Łowy" zdążyłam przeczytać. Cały rok jak zwykle przebiegł (coraz lepszą ma kondycję, też to zauważyłeś?), starałam się być grzeczna w miarę, pierniczki na Ciebie czekają (z zimy na zimę lepsze), więc może opowiem też o moich malutkich marzeniach?


Rząd na górze to ostatnio popularne lektury, które znajdziesz zapewne w każdym porządnym sklepie. Tutaj jest "Mama Muminków" na którą choruję od dłuższego czasu, odkrywając wspaniałą prozę Tove Jansson. Dalej "The Beatles" wreszcie po polsku, opasłe, jakby wymarzone na zimowe wieczory przy muzyce kolejnych albumów. "Amerykańscy bogowie" to oczywiście skutek fascynacji Gaimanem i zauroczenie jego "Oceanem na końcu drogi". "Zdobywam zamek" - nie dziwisz się, prawda, Mikołaju? Nie dość, że autorka dziecięca, zbierająca tak miłe opinie, to jeszcze nawiązanie do "Błękitnego zamku"! "Szczęście w cichą noc" to taka malutka fanaberia, bo chociaż nie mam ostatnio wielkich wahań nastroju, to jakieś zawsze zdarzyć się może, a wtedy?... Oczywiście, takie słodziutkie i śniegowe coś jest bardzo pomocne. "Połamane skrzydła" złapały mnie okładką, opisem i pięknymi słowami pewnej Bloggerki. Mikołaju, jak tu zimę bez nich sobie wyobrazić?! "Szklany klosz" - pisałam o nim, pamiętasz? Więc jak bez papierowej wersji będę żyła? "Ballada o smutnej knajpie" to znowu czarujące słowa Bloggerki. Przyznaj, też byś przeczytał... Jak zostawisz pod choinką, to obiecuję, że ci pożyczę. Co potem? (już, już prawie kończę). "Pośród trzmieli" czyli znowu Sylvia Plath, i dziennik, i poezja, i zapiski. Perełka będzie! A ostatni Capote "Inne głosy, inne ściany". Wiem, pamiętam, mam Bloggerom opowiedzieć o mojej ulubionej książce Trumana. Zrobię to. Ale dla tej też się miejsce znajdzie. Może okaże się równie dobra?

Mikołaju, miła się starałam być. Słowem, bez wyrzutów sumienia, możesz zamawiać...

Buziaki, 
M.

List jak co roku wysłany. Po części fanaberia, po części Top10 Kreatywy. A w waszym liście co się znalazło?

źródło grafiki

26 komentarzy:

  1. Piękny list, jak nie dostaniesz przynajmniej jednego z tych prezentów, to znaczy, że Mikołaj nie istnieje ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo, że mu moje pierniczki nie smakują. ;-)

      Usuń
    2. Też się zawsze o to martwię. Chyba w tym roku kupię dwa rodzaje ;)
      I też muszę się za list zabrać :)
      Coolturalny-tygodnik.blogspot.com Zaprasza...

      Usuń
    3. Albo samemu upiec. Szczególnie, że mogą długo leżeć, a są dużo lepsze niż ze sklepu...
      I za zaproszenie dziękuję :-)

      Usuń
  2. Ja dopiero zamierzam stworzyć swoją listę. Jeśli miałabym brać pod uwagę Twoje wybory, to do swojego spisu dopisałabym ,,Szczęście w cichą noc". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A trylogię wcześniej czytałaś?

      Usuń
    2. Mam pierwszą część w domu. Słyszałam o autorce dużo dobrego, więc liczę na to, że się nie zawiodę.;)

      Usuń
  3. Aż jestem ciekawa tych coraz lepszych pierniczków;) Trzymam kciuki, aby Mikołaj spełnił Twoje marzenia!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie je planuję: jedne muszą być kakaowe, inne w kształcie Muminków (mała Mi!), jedne aniołkowate, no i o tradycyjnych w różnych lukrach też nie można zapomnieć... Już niedługo zacznę piec :)

      Usuń
    2. Aż się zrobiłam głodna!;)

      Usuń
  4. I ja mam zamiar zrobić listę i przedłożyć ją Mikołajowi (mamie)... Czasami trzeba mu pomóc!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też postanowiłam nie czekać i listę pokazałam Pośrednikom ;)

      Usuń
  5. Ohoho.. ja to najbardziej chciałbym dostać "Lokatorkę Wildfell Hall" no i "Przeminęło z wiatrem. Od bestselleru do filmu wszech czasów", oraz... jeszcze parę książek, ale nie chce mi się wymieniać, natomiast mam nadzieję, że Ty wszystkie swoje wymarzone pozycje znajdziesz pod choinką. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się ta książka o "Przeminęło z wiatrem" marzy, chociaż jeszcze nie aż tak, jak te powyżej. ;-)

      Usuń
  6. W tym roku Mikołaj ma bardzo proste zadanie, a mianowicie dostanie szczegółowe wytyczne w liście, gdzie na pewno znajdzie się najnowszy FNiN.... Już się doczekać nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najnowszy? Czyli druga część Świata Zero? Czy coś o czym jeszcze nie wiem...

      Usuń
    2. Najnowsza to ''Sekret Czerwonej Hańczy''. Podobno najśmieszniejsza z całej serii...
      A do mikołajowego worka dorzuciłabym jeszcze ''Służące'' Kathryn Stockett.

      Usuń
    3. Ach, fakt, słyszałam. Jednak jeszcze zaległości mam, bo drugiego Świata Zero nie czytałam. A "Służące" niby mam już od ponad roku na półce i też jeszcze nie sięgnęłam...

      Usuń
  7. "Połamane skrzydła" to całkiem miły pomysł na zimę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę Ci, by Mikołaj przyniósl Ci wszystkie te prezenty i nie zjadł za dużo pierniczków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To drugie nie ważne, tylko żeby o prezentach pamiętał. ;-)

      Usuń
  9. Wspaniały list! Ja sama mam kilka propozycji książkowych, które chciałabym dostać na Święta, ale tę listę już widziałaś. Ooo, pierniczki, na tegoroczne Boże Narodzenie zamierzam je zrobić, masz jakiś fajny i sprawdzony przepis? W tamtym roku nie wyszły mi takie dobre, bo twarde, a powinny być miękkie. :>
    Co do Twoich książkowych marzeń - Muminki uwielbiam, a biografia ich twórczyni wydaję mi się interesująca. Jest pięknie wydana, a i ma ją moja Siostra, więc w każdej chwili mogę po nią sięgnąć. No i oczywiście książki Neila Gaimana - w swojej liście umieściłam "Ocean na końcu drogi", achhh, chcę przeczytać tę powieść. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam. Znaczy, zawsze robię jedne, które wychodzą strasznie twarde i wkładam je do pudełka - miękną, a rodzina lubi je najbardziej. A z innymi (bo troszkę ich zawsze robimy) się bawię, różne nowe przepisy testuję.

      Usuń
  10. Pierniczki chyba jednak zakupię, bo jeszcze nigdy ich nie piekłam :)
    Chyba nadszedł czas na mój list do Mikołaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. List dobra rzecz, ale pierniczki proszę piec, bo Mikołaj kupionych nie lubi!

      Usuń