piątek, 29 listopada 2013

"To dusza tego malarstwa...", czyli o butach van Gogha

Jedna para butów przy której nie trzeba słów, które oddziałują na człowieka samoczynnie, bez jakichkolwiek komentarzy. Po prostu.



Dlaczego, jak, po co... 
Interpretowali, dyskutowali i oceniali je już historycy i filozofowie. W różnych odcieniach, różnych pozycjach, czasem grupowo, jednak zawsze buty. Nie ważne, czy okres Arles, czy Paryż. Teraz patrzę na te buty, w zagubionym XXI wieku, może trochę przez pryzmat biografii, może listów. Patrzę, czuję i rozumiem. Co widzę? Pracę, trud, biedę, brak sił, noc, radość (?), konsekwencje... Za każdym razem coś innego. Albo może czasem po prostu siebie?





Para butów to pięć obrazów van Gogha namalowanych w okresie 1886-1888 (cztery w Paryżu i jeden w Arles). Dopełnia je obraz Trzy pary butów namalowany w Paryżu, w grudniu 1888. 


Ciekawsze linki:
Para butów - informacje || piękny tekst pani Justyny || o Heideggerze i van Goghu || luźne interpretacje ||

8 komentarzy:

  1. Prawdziwy artysta nawet buty umie namalować tak, że stają dziełem sztuki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby to tylko buty, ale jednak mają coś w sobie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne. Widać nawet buty mogą mieć ogromną siłę ekspresji, jeśli uwieczni je odpowiednia osoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne obrazy. Uwielbiam ten bardzo charakterystyczny dla van Gogha styl malowania. Jest cudowny! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem pierwszy najlepszy!:) Jestem ciekaw, czy van Gogh we współczesnych czasach nie malowałby tylko butów (chyba że wybrałby sobie jedne i tylko jedne). :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy się nie zastanawiałam nad butami. Ale one odzwierciedlają to, jak wiele (bądź niewiele) w życiu robimy. Pierwszy dla mnie najciekawszy ze względu na kolorystykę i ułożenie butów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecudowne. Trafiają dokładnie w to samo miejsce w sercu, co moje ulubione książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak ogromnie podoba mi się Twój sposób patrzenia na świat...

    OdpowiedzUsuń