Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szklany klosz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szklany klosz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 listopada 2013

Słów tylko kilka, bo się nie mieszczą ("Szklany klosz" S.Plath)

źródło
Pozbierałam wszystkie słowa do jednego słoika, starałam się zamknąć, ale się nie mieściły... Chyba dlatego, że tak mało było ich w samej książce.

Wiecie jak to jest, gdy emocje i legendy narastają wokół danego tytułu. I potem w jak dziwny sposób owe powieści się bronią. "Szklany klosz" zrzucił z siebie wszystkie słowa, którymi zwykli śmiertelnicy określają samotność, depresję, obłęd, chorobę psychiczną, zagubienie, niezrozumienie... Długo mogę wymieniać ja, długo możesz wymieniać i ty, dobrze o tym wiemy. Sylvia Plath tego nie robi.