czwartek, 5 czerwca 2014

Potrzebna była chwila...

Post powitalno-powrotny w samym środku bloga. Dziwne?

Ostatnio przeczytałam pewien tekst, który zaczynał się od słów kierowanych do mnie przez Neila Gaimana: Pisz.
Lubię pisać, ostatnio wręcz nałogowo, codziennie. I chociaż mam tyle obowiązków, to postanowiłam wrócić i dalej pisać sobie bloga.
Bo lubię.

Bez nicku, właśnie tutaj. Zapewne pamiętacie tamtego bloga, jednak za dużo tam słów i myśli. Znowu. Najlepiej byłoby zacząć wszystko od początku, nowe konto, nowy blog. Tylko najzwyczajniej w świecie mi się nie chce układać kolejnych czcionek, kolejnych danych podawać, kolejnych kolorów dobierać i kolejnych tytułów wymyślać, kolejnych stron porządkować i wypełniać. No i to by świadczyło już o całkowitym braku stabilizacji. A mi po prostu chce mi się pisać.

O głupstwach, błahostkach i dławiących myślach. O perełkach i potknięciach. O pociągach i nie na temat. O cukrowym Disneyu i przypadkowym króliku. Wędrując przez te absurdy kulturalne i nieprofesjonalnie sobie notując w pełnym słońcu.

Mimo wszystko.

Post powitalno-powrotny w samym środku bloga. Zdarza się, gdy się lubi.

7 komentarzy:

  1. A ja się tylko uśmiecham :-) Pisz. Pisz! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedziałam, że wrócisz.
    Dziękuję za to, że wróciłaś.
    Dziękuję za to, że jesteś.
    Tak po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak myślałam. Z pisaniem, blogiem ciężko się rozstać. Już raz próbowałam i poległam. Cieszę się, że jesteś :)

    PS Jakaś plaga na zmienianie blogów o.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem... Ja po prostu raz na jakiś czas straszę i przechodzę z jednego bloga na drugiego, dalej mi się nie chce ruszać :p

      Usuń
  4. Fajnie, że wróciłaś :) Ja się cały czas zastanawiam, czy porzucić bloga, bo pisać mi się nie chcę. A właściwie chce, ale o podróżach, a nie kulturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można pisać o podróżach, zanim zachce się pisać o kulturze. :p

      Usuń