Tadeusz Różewicz
List do ludożerców
Kochani ludożercy
nie patrzcie wilkiem
na człowieka
który pyta o wolne miejsce
w przedziale kolejowym
zrozumcie
inni ludzie też mają
dwie nogi i siedzenie
kochani ludożercy
poczekajcie chwilę
nie depczcie słabszych
nie zgrzytajcie zębami
zrozumcie
ludzi jest dużo będzie jeszcze
więcej więc posuńcie się trochę
ustąpcie
kochani ludożercy
nie wykupujcie wszystkich
świec sznurowadeł i makaronu
nie mówcie odwróceni tyłem:
ja mnie mój moje
mój żołądek mój włos
mój odcisk moje spodnie
moja żona moje dzieci
moje zdanie
Kochani ludożercy
Nie zjadajmy się Dobrze
bo nie zmartwychwstaniemy
Naprawdę
Ostatni post z wieczornego cyklu. Wróci kiedyś, dziurę zapełni coś...

Ej, nie! Uwielbiam ten cykl, nie kończ go, proszę!
OdpowiedzUsuńZdecydowanie zgadzam się z Beatriz! Czekamy na więcej! :)
UsuńWłaśnie, ja też nie chcę abyś kończyła ten cykl!
UsuńJa też nie chcę, by się skończył! Nie wiem dlaczego, zawsze odczytuję tutaj umieszczone wiersze na głos, napełniają mnie sobą, odcinają od wszystkiego. Stratą byłoby zaprzestanie prowadzenia tego cyklu.
UsuńJak nigdy nie czytuję poezji, tak dzięki Tobie mam już nawet ochotę na pewne tomiki, które kiedyś u mnie muszą zagościć.
No, nie spodziewałam się takiej reakcji.
UsuńTo zostajemy jednak przy poezji :-)
Jejku popisuje się nie kończ nie kończ! Poezję uwielbiam, i fajnie jest poczytać u kogoś na blogu coś czego jeszcze nie znam :)
Usuńpowiedz mi, proszę, skąd Ty bierzesz takie przepiękne obrazki? :>
OdpowiedzUsuńNiestety, jestem złym bloggerem i obrazki biorę z internetu, nie zaznaczając źródła. Bo do tego źródła często dojść nie można, ale to inna sprawa. No i czasem jeszcze mamy fb (przydaje się obserwowanie stron książkowych) oraz http://weheartit.com/
UsuńPamiętam ten wiersz ze szkoły podstawowej. Niby prosty, a jednak posiadający drugie dno... jak to wiersz.
OdpowiedzUsuńOstatni? Jak to?! A ja tak lubię ten cykl :(
OdpowiedzUsuń