![]() |
| Taras kawiarni w nocy - van Gogh |
Zawartość plecaka nie zmieniła się. Cały czas wypchany jest on ulubionymi książkami, filmami, wierszami, muzyką. Na razie jest tu pusto, niepewnie. Jednak z czasem wszystko się zmieni. Półki się zapełnią, przybędzie wypowiedzianych słów. Z ukochanej Krainy nie zabrałam pensjonarskiego cyklu, nie zabrałam wyzwań czy opowiedzianych już książek. Na Gwiazdowym Gościńcu pojawią się nowe. A herbata już paruje w przydrożnej kawiarence.
Tam siedzę i ja, wołając: Zapraszam!

Dobrze, że gdzieś jesteś, bo szkoda by mi było zakochać się w Twoich słowach tuż przed Twoim całkowitym odejściem.
OdpowiedzUsuńPierwszy towarzysz podróży. W dodatku nigdy nie znany. Dzień dobry! Też uwielbiam Muminki. Mimbla wygląda z mojego plecaka...
UsuńZmiany czasami są dobre:)
OdpowiedzUsuńBędę tęsknić za Krainą Andersena i postaram się zakochać w Gwiazdowym gościńcu. Czekam na nowe posty:)
Trzymaj się i pamiętaj, jestem z Tobą :)
Zmiany czasem są potrzebne. A ta była bardzo potrzebna. A teraz jest po prostu radosna.
UsuńDzień dobry! I dziękuję... :)
Witam na nowym miejscu. Mam nadzieję, że na Gwiazdowym Gościńcu odetchniesz świeżym powietrzem i znów uraczysz nas swoimi wspaniałymi opiniami o książkach. Miło jest wiedzieć, że tylko (albo aż) zmieniłaś adres bloga, a nie całkowicie nas opuściłaś, bo przyznam, że post zatytułowany 'odchodzę' brzmiał trochę złowieszczo ;)
OdpowiedzUsuńBrzmi złowieszczo chyba tylko dlatego, że tak często wykorzystują go osoby zapominające i niechcące. Ale przecież ma tyle znaczeń!;-)
UsuńDzień dobry, dzień dobry Gabrielle. Miło Cię znów widzieć.
Uff, cóż za ulga, że jednak jesteś z nami. W innym miejscu, ale jesteś. To jest najważniejsze. Szkoda, że Kraina Andersena to już przeszłość, ale za to Gwiazdowy Gościniec to przyszłość. Będę tu z pewnością stałym bywalcem, tak samo jak w Krainie. Czekam na Twoje posty i mam nadzieję, że nas nie opuścisz.
OdpowiedzUsuńJesteśmy z Tobą! :)
Chociaż do Przystani rzadko teraz będę miała czas zaglądać, to gdzież bym was mogła opuścić! Za bardzo was lubię.:-)
UsuńA więc, dzień dobry, Black.
Tytuł notki w Krainie Andersena zmroził mnie - bałam się, że w ogóle zrezygnowałaś z bloga, a to dla mnie byłaby wielka strata. Powodzenia w nowym miejscu, które natychmiast dopisuję do swoich blogosferycznych wędrownych szlaków. Mam nadzieję, że da Ci dużo radości.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że i Ciebie widzę ze mną na szlaku. To już jest radosne wydarzenie!
UsuńDzień dobry!
No, a już myślałam, że znowu gdzieś odchodzisz, a tu tylko nowy blog. Uff. ;) Ja już się zadomowiłam, jako ta której Zmiana to drugie imię. ;D A teraz czekam na kolejny post.
OdpowiedzUsuńDzień dobry!
UsuńKolejny post już czeka na opublikowanie. Jak tylko i ja się w pełni zadomowię, to i tekst się ukaże. :)
Uff.. ważne, że nadal jesteś! :*
OdpowiedzUsuń:)
UsuńEj Ty! Nie strasz :P Z kim bym się o siatkarzy kłóciła? - przecie sezon nadchodzi, memoriał świeżo za nami... (Włodarczyk! <3 Klapwijk! <3 Maan! <3) Dobrze, że jesteś :)
OdpowiedzUsuńTo Ty się tu urządzaj, nie przeszkadzam, i do napisania :)
Że kto?! Drugiego w ogóle nie kojarzę, a dwaj pozostali niespecjalni...;) Ale jeszcze się nagadamy, mistrzostwa niedługo!
UsuńKlapwijk (atakujący Holandii, chyba nowy, ale słodziak): http://www.volleybalkrant.nl/images/nieuws/thumbnail_1367913021.jpg
UsuńLubię to.;-)
UsuńJuż myślałam, że odchodzisz od nas na zawsze, jednak całe szczęście myliłam się. Będę Cię na pewno tu odwiedzać.
OdpowiedzUsuńDziękuję:) I bardzo się cieszę:)
UsuńMiejsce inne, dobrze, że Mery ta sama. A może trochę inna?
OdpowiedzUsuńW każdym razie czołem, Kochany Podróżniku! Pozwól, że ci potowarzyszę chwilę, a później następną. Nasze drogi zadziwiająco często się zbiegają.
:*
Z każdym dniem i każdym tekstem trochę inna ;)
UsuńZbiegające się drogi - przecież to nie przypadek, tak zawsze musi być:*
Bardzo podoba mi się nowa nazwa bloga. "Gwiazdowy gościniec" brzmi tak magicznie i tajemniczo ;) Mam nadzieję, że ta zmiana wyjdzie ci na dobre. Życzę powodzenia! ;D
OdpowiedzUsuńTo się cieszę:) I dzięki!
UsuńNo i super! Czasem potrzebna jest odmiana, także w blogosferze. Życzę powodzenia na nowej drodze!
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńWażne, że jesteś. Tu, czy w Krainie. Chociaż przyznam, że Krainę baaardzo, bardzo polubiłam. Jednak myślę, że nowy blog będzie równie dobry ;) A więc czekam na nowe teksty, oczywiście będę zaglądała ;)
OdpowiedzUsuńTo zapraszam. Już jutro po 14 pierwszy tekst zawita... :)
UsuńBardzo mi miło z tego powodu.
OdpowiedzUsuńjuż się przestraszyłam, że chcesz zupełnie zniknąć... dobrze, że jesteś tu! :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńWitam w nowym miejscu:). Życzę nie gasnącego zapału do pisania i dużo zeń satysfakcji:). Pozdrawiam i dodaję do listy.
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńPowodzenia!
OdpowiedzUsuńAle mam nadzieję, że "Kraina..." zostanie. To był kawał dobrej pracy.
Dzięki.
UsuńA Kraina zostanie, jasne, drugi raz takiego błędu nie popełnię ;)
Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Ci powodzenia w nowym miejscu :)
OdpowiedzUsuń